Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Elektromobilna rewolucja

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Anna Woińska | 2018-05-15 11:36:30
elektromobilność, motoryzacja, polskie stowarzyszenie paliw alternatywnych, pojazdy elektryczne, polski rynek motoryzacyjny, branża energetyczna, przemysł motoryzacyjny, autobusy elektryczne, technologie wodorowe

Rozmowa z Maciejem Mazurem - Dyrektorem Zarządzającym w Polskim Stowarzyszeniu Paliw Alternatywnych.

  • Marek Sieczkowski: Czy jesteśmy świadkami elektromobilnej rewolucji w motoryzacji?

Maciej Mazur: Z całą pewnością obserwujemy niezwykle dynamiczny rozwój tego rynku na świecie. W sytuacji gdy Volvo ogłasza, że po 2019 r. wszystkie modele będzie miał zelektryfikowane, Mercedes w 2022 r. a Volkswagen do 2030 r., kiedy Francja i Wielka Brytania zapowiada, że od 2040 r., a Irlandia, że już od 2030 r. nie będzie można zarejestrować nowego auta spalinowego, nikt nie dyskutuje czy tylko kiedy auta elektryczne staną się powszechne. Także w Polsce. Na pewno jesteśmy beneficjentem zmian zachodzących globalnie, choć udział aut elektrycznych w polskim rynku motoryzacyjnym jest oczywiście cały czas znikomy. Są wzrosty, bo rośnie świadomość społeczna, a nowe generacje aut oferują coraz lepsze osiągi, lecz wolumeny są niskie. W całym 2017 roku zarejestrowano w Polsce około 1000 aut elektrycznych, podczas gdy w Europie ponad 200 tys. Na całym świecie sprzedano już ponad 3 mln milion aut elektrycznych. Choć ten wynik windują głównie Chiny, Polska zbytnio się do niego nie dokłada.

 

Rewolucja zachodzi też w podejściu do mobilności. Widać to w zmieniających się nawykach. To, że Paryż, Amsterdam czy Berlin mają własne floty elektrycznych aut w systemie car-sharingu, nikogo nie dziwi. Do niedawna w Polsce byłoby to nie do pomyślenia. Tymczasem powstaje coraz więcej wypożyczalni samochodów, w tym pierwsza w Polsce wypożyczalnia aut elektrycznych we Wrocławiu, wzorowana na francuskim Autolib. Pilotażowy projekt związany z elektrycznym car-sharingiem zamierza przeprowadzić w Warszawie firma innogy.

 

  • Jakie są zatem przyczyny tak małej liczny rejestracji nowych pojazdów elektrycznych w Polsce?

Dzisiaj to głównie wysoka cena. Średnio auto elektryczne w Polsce jest dwukrotnie droższe od swojego konwencjonalnego odpowiednika. Ceny zaczną się jednak zrównywać się w perspektywie kilku lat. Co do tego nie mamy wątpliwości. Wpływ na to będzie miał rozwój technologii, przekładający się m.in. na niższe ceny baterii. Od 2010 r. koszty produkcji akumulatorów spadły jednak o ponad 70 proc., co pokazuje, jak rozwija się ta technologia. Wpływ na cenę będą też miały systemy wsparcia, głównie te o charakterze finansowym, np. dopłaty bezpośrednie czy czasowe zniesienie poszczególnych podatków związanych z zakupem pojazdu.

 

Przy tak słabo rozwiniętej infrastrukturze - zwłaszcza tej pomiędzy aglomeracjami, jaką mamy w Polsce, problemem jest również zasięg. Zasięgi jednak systematycznie rosną. 378 km teoretycznego zasięgu nowego Nissana Leafa pozwoli na w miarę swobodną jazdę, bez większego planowania, gdzie podłączyć się do ładowarki. To wzrost o 50 proc. w stosunku do pierwszej generacji tego auta, którą wprowadzono na rynek raptem cztery lata temu. Alians Renault-Nissan-Mitsubishi zapowiedział, że do 2022 r. wypuści auta o zasięgu 600 km, a grupa BMW zadebiutuje w 2021 r. z nową generacją elektrycznych układów napędowych, które pozwolą pokonać 700 km na jednym ładowaniu.

 

  • Co musi się stać, żeby Polacy zaczęli kupować elektryczne auta?

Polacy są gotowi na elektromobilność. 9 na 10 polskich kierowców interesuje się pojazdami elektrycznymi, uważa, że jest to przyszłość motoryzacji, ale tylko 12 proc. rozważało jego zakup. Barierą jest zbyt wysoka cena i brak infrastruktury. Te bariery trzeba znieść i to jest zadanie dla administracji zarówno centralnej, jak również lokalnej oraz dla branży związanej z rozwojem elektromobilności, którą to Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych integruje, reprezentuje i aktywnie wspiera.

 

Nie powinniśmy przy tym wywarzać otwartych drzwi, tylko korzystać z najlepszych praktyk rynkowych. Na całym świecie rozwój elektromobilności stymuluje finansowe zaangażowanie administracji rządowych, w formie nakładów na infrastrukturę, ulg podatkowych czy dopłat do zakupu tego typu samochodów. W Niemczech można otrzymać 4 tys. euro dofinanoswania do auta elektrycznego, we Francji stawka odliczenia wynosi ponad 6 tys. euro. To są m.in. te mechanizmy, które wspierają rozwój rynku.

 

  • Ludzie nie kupują aut, bo nie ma ładowarek. Nikt nie montuje ładowarek, bo nie ma aut, które by z nich korzystały. Jak powinno się rozwiązać problemy infrastrukturalne?

Potrzebne są zarówno stacje szybkiego ładowania, umożliwiające doładowanie 80 proc. pojemności akumulatorów w czasie przerwy na obiad, ładowarki przy centrach handlowych, ale także ładowarki przydomowe. W realiach polskich większość terenów silnie zurbanizowanych to budynki wielorodzinne. Z tego względu zapewnienie ich mieszkańcom możliwości ładowania pojazdów stanowi kluczowe wyzwanie, które tak naprawdę określi tempo i zasięg rozwoju elektromobilności w Polsce. Potwierdzają to nasze badania. 83 proc. obecnych i przyszłych użytkowników aut elektrycznych chce je ładować w domu.

 

  • Jaki wpływ na polską gospodarka może mieć rozwój elektromobilności?

Na rozwoju elektromobilności skorzysta z pewnością wiele sektorów gospodarki, głównie jednak branża energetyczna i przemysł motoryzacyjny. Ponieważ̇ w Polsce już̇ teraz produkuje się̨ bardzo wiele podzespołów dla branży motoryzacyjnej, można założyć, że będą tu powstawać także elementy związane z rozwojem elektromobilności - od baterii do pojazdów elektrycznych, do ładowarek. To zresztą już się w praktyce dzieje - wystarczy podać przykład firmy Garo, która w zakładzie pod Szczecinem wyprodukowała już ponad 6000 egzemplarzy naściennej stacji ładowania.

 

Elektromobilność to także pierwsza rewolucja przemysłowa, w której Polska może uczestniczyć jako jeden z liderów, a nie tylko odbiorca technologii. Już teraz jesteśmy jednym z europejskich liderów w produkcji elektrycznych autobusów. Mamy wielką szansę, z której powinniśmy skorzystać, by jako państwo wyspecjalizować się także w innych, innowacyjnych, obszarach rynku elektromobilności. W opinii PSPA takim obszarem jest z całą pewnością rozwój technologii wodorowych. To już jest jednak temat na oddzielną rozmowę.

 

Rozmawiał:

Marek Sieczkowski

Project Manager

Departament Promocji Gospodarczej PAIH

+48 600 400 816

marek.sieczkowski@paih.gov.pl

 

Fot. Maciej Mazur


Maciej Mazur - Prezes Zarządu oraz założyciel Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Praktyk gospodarczy z długoletnim doświadczeniem w sektorze energetycznym. Od 2012 roku związany z branżą paliw alternatywnych, w szczególności z sektorem energii elektrycznej (elektromobilność) oraz gazem ziemnym (gazomobilność). Pracował m.in. przy realizacji największych inwestycji infrastrukturalnych realizowanych w Polsce (w tym m.in. budowa terminalu do odbioru skroplonego gazu ziemnego) oraz doradzał doradzał firmom z branży paliwowej, finansowej i FMCG. Jest praktykiem w zakresie realizacji strategii komunikacyjnych przedsiębiorstw, posiada bogate doświadczenie w obszarze relacji z mediami i spraw publicznych. Współpracował również z Polsko-Brytyjską Izbą Handlową realizując projekty o charakterze międzynarodowym. Absolwent Stosunków Międzynarodowych w specjalności Międzynarodowa Polityka Handlowa na Uniwersytecie Warszawskim. Posiada również dyplom MBA. W trakcie realizacji przewodu doktorskiego z dziedziny ekonomii. Autor licznych publikacji z zakresu energetyki oraz komunikacji społecznej. Prelegent wielu branżowych debat i konferencji.